Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty

19:40

Pierre Rene - mój makijaż

Pierre Rene - mój makijaż

Witam!

Na wstępie chciałabym się zapytać - jak często się malujesz? Codziennie? Kilka razy w tygodniu? Może jednak dosłownie raz na jakiś czas? Pewnie zastanawiacie się czemu zadaje to pytanie. Bo dziś chcę Wam przedstawić produkty które nie zależnie jak często się malujesz - są idealne. Mi dzięki nim zajmuje makijaż około 3/4 minut co jest ogromnym ułatwieniem w życiu. Przedstawię je Wam w kolejności.



Podkład MATTE ACTIVE

Produkt idealny dla mojej cery - czyli mieszanej. Jest to innowacyjna formuła która nawilża obszary suche a matuje przetłuszczającą się część. Dodatkowo jest wodoodporny, długotrwały, naturalny i świeży efekt. Aplikujemy go bezpośrednio na twarz - ja to robię gąbeczką. Na mojej twarzy mało który produkt długo się trzyma a ten jest na prawdę świetny.


PUDER

Teraz przedstawię Wam dwóch moich faworytów. Stosuję na przemian i każdego z nich efekt jest wspaniały.



Puder Sypki HD

Jest to puder transparentny. Wystarczy na prawdę mała ilość by idealnie zmatowić twarz i nadać jej gładkości. Dla mnie jest na prawdę produktem wspaniałym i nie zastąpionym.


Puder Korygujący Bambusowo - Bananowy

Każdy z nas za pewne zna pudry bananowe które swego czasu przechodziły wielkie BUM. U mnie sam jako bananowy nigdy się nie sprawdzał, ale ten jest idealny. Produkt na prawdę świetnie stapia się ze skórą, koryguje niedoskonałości. Co jeszcze dla mnie jest świetne to to, że niweluje moje cienie pod oczami a one na prawdę są ciężkie do zakrycia.



Mascara Daydream

Makijaż bez pomalowania rzęs jest dla mnie czymś nie do wyobrażenia. Jak już się maluję to na prawdę muszę mieć pomalowane rzęsy i od jakiegoś czasu szukałam jednego świetnego tuszu który całkowicie mi wystarczy i w końcu znalazłam. Tym razem postawiłam na nowość od Pierre Rene czyli pogrubiająco - pielęgnacyjną maskarę. Co ważne, tusz nie skleja nam rzęs a szczoteczka jest tak dobra że dotyka każdej nawet najmniejszej rzęsy. Nie umiem się z tym produktem rozstać i na prawdę używanie go sprawia mi radość.

Naturalny makijaż w tych trzech krokach wygląda świetnie, jest szybki a my wyglądamy cudownie! To kto dołącza się do mojego sposobu makijażu?

20:51

Szaleństwo z NC Nails Company

Szaleństwo z NC Nails Company

Hej!

Dziś przychodzę do Was z recenzją produktów marki NC Nails Comapny. Jest to firma z produktami do manicure. Pokażę Wam kilka jakie miałam okazję testować. Na wstępie muszę przyznać, że zawsze produkty które miałam zaszczyt używać, nigdy mnie nie zawiodły, a nawet byłam nimi zachwycona. Lakiery są świetne jakościowo, ale dziś nie tylko na nich będziemy się skupiać.


Lakiery Hybrydowe

Odcienie jakie wybrałam - MANTIS, YOUR DESIRE, DARK MARSALA, PURPLE HEART, WHITE,   BLACK. Każdy z tych odcieni ma podlinkowany adres strony.


Moimi faworytami zdecydowanie są pierwsze trzy i jestem w nich mega zakochana. Co do rozprowadzania produkt jest świetny, jak i ich pędzelek. Osobiście każdemu z Was mogę je polecić tym bardziej że nie kosztują milionów, a są warte swojej ceny.



REPAIR BASE CLEAR

Ta baza jest bardzo plastyczna ale i twarda. Co fajniejsze, dzięki innowacyjności możemy nią przedłużyć paznokieć o 5mm. Używam jej i dla mnie jest genialna, Produkt świetnie utwardza paznokieć, ale możemy stosować ją również jako bazę do żeli. Wybrałam odcień clear ale jest spory wybór w naturalnych odcieniach paznokci. Od dawna chciałam ten produkt przetestować, a gdy już się udało to sama nie wiem czy cokolwiek to przebije. Dawno nic tak świetnie nie działało na moje paznokcie jak ta baza.



ULTRA BOND

Genialny produkt do zadań specjalnych. Jest to wytrawiacz bez kwasowy, nie ma złego wpływu na naszą płytkę ale za to zwiększa przyczepność. Jest to produkt stworzony do metody akrylowej, żelowej jak i hybrydowej. Wiecie co mnie jeszcze w nim powaliło? To że nie śmierdzi! Serio, nie czuć tego nie przyjemnego zapachu, a nawet nie powoduje pieczenia gdy lekko zjedzie się na skórki (moje kiedyś to odczuwały). Ja jestem ogromnie zadowolona z tego produktu i tego co nam NC Nails oferuje.



MIRROR POWDER

Pyłki jako pyłki już są większemu gronu dobrze znane, ale po testowaniu pyłku innej firmy miałam mieszane uczucia czy ten mnie zadowoli, czy będę umiała go dobrze użyć. Otwórz okazał się być świetny i nie musiałam się martwić jego trwałością. Efekt jaki nam daje też jest powalający.

Podsumowując produkty tej firmy są dla mnie zbawieniem. Jestem z nich ogromnie zadowolona i nie potrafię powiedzieć złego słowa. A wy jakie macie doświadczenia z tą firmą?


19:37

Zestaw do Hybryd od Pierre Rene

Zestaw do Hybryd od Pierre Rene

Cześć Wam!

Dzisiaj przychodzę do Was z postem w którym chciałabym Wam przedstawić zestaw do robienia paznokci hybrydowych jakie oferuje nam firma Pierre Rene. Po pierwsze na wstępie chcę zaznaczyć że pierwszy raz o lakierach i sprzęcie do tworzenia stylizacji paznokci dowiedziałam się jakieś 4 miesiące temu i sporo czytałam o tych rzeczach jak i oglądałam kilka filmów na YT. Powiem szczerze że opinie były podzielone, ale u jednego zawsze rzecz się sprawdzi a u innego nie. Zależy od naszej skóry, struktury paznokcia czy innych czynników. Ja osobiście jestem MEGA zadowolona, a jestem już po kilku testach. No dobra, ale najważniejsze pytanie. 



Co znajdziemy w takim zestawie?

  • lampa led 6V
  • baza
  • dwa topy
  • primer
  • clener
  • pyłek
  • bloczek polerski
  • lakier hybrydowy


Lampa Led 6V

Jest to piramidka, której czas utrwalania trwa 30 sekund. Myślę że to produkt idealny do domowego manicure. U mnie sprawdza się perfekcyjne chociaż wiem że w przyszłości będę chciała zakupić lampę o większej mocy. W każdym razie ja przy bazie włączam lampę 4 razy, przy lakierze dwa a przy topie również dwa. Jestem raczej osobą która woli zrobić coś kilka razy dla pewności. Ja powiem Wam że uwielbiam to, że lampa jest mała i idealna na wyjazdy. Tak właściwie to właśnie jadę z nią do Ostródy, więc to ogromny plus!

Baza 

Jest to Baza Żel podkładowy i rzeczywiście ma formę żelu. Producent zapewnia nas ze zwiększa przyczepność lakieru do paznokcia i przedłuża jego trwałość, ale powiem Wam, że świetna też jest jako baza pod żel! Oj tak,ja jestem taką formą zachwycona i na prawdę nie narzekam. Żel trzyma się wyśmienicie i na prawdę nie ma uczucia "o boże zaraz mi się odczepi paznokieć" bo chyba nie tylko ja takie zmartwienia mam.


Top Coat i Dry Top

Dwa topy które nadają połysk naszym paznokciom i powiem Wam, że zwykły top coat jest na prawdę świetny, ale dry za to idealny do pyłku który miałam w zestawie a co najfajniejsze, nie wytwarza warstwy dyspersyjnej. Ja osobiście jestem mega zachwycona jednym i drugim topem.

Primer 

Jest to produkt służący do odtłuszczenia płytki, jest to na prawdę (ja uważam) produkt niezbędny, bo dzięki temu zawsze mam wrażenie że paznokcie całkiem inaczej się trzymają.


Pyłek 

W moim zestawie znajdował się pyłek holo którym obsługiwać jeszcze muszę się nauczyć, chociaż po części już mi wychodzi. Tak na prawdę uważam ze pyłki ogólnie są fajnym sposobem na urozmaicenie naszego manicure. Powiem szczerze że na stronie producenta jest napisane że pyłek powinien pójść na Dry Top i to dlatego ja nie ogarnęłam początkowo bo jestem w tym świeża ale za drugim razem gdy robiłam to wyszło!


Żel i szablon

Dodatkowo od Pierre Rene mam żel i szablony i tutaj jestem w totalnym szoku. To dlatego, że nie wiedziałam że te produkty mogą być tak świetne. Szablon wiadomo trzeba umieć podkładać itp, ale na tym jakoś o wiele łatwiej mi to wyszło, ale żel mimo tego że jest gęsty na moich paznokciach trzyma się niesamowicie dobrze! Jest na prawdę dobry i mimo że kiedyś myślałam że jak są tańsze żele to są gorsze, to nie jest prawda, bo ten jest genialny! A z bazą tak jak pisałam wcześniej, współgra perfekcyjnie.



Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zestawu i produktów zawartych w nim, pierwszy raz sama tworze paznokcie a te wszystkie produkty są tak przyjazne w użyciu, że na prawdę nie sprawia mi to ogromnych trudności. Jestem zachwycona i mogę na prawdę Wam polecić system hybrydowy od Pierre Rene. ♥

PS. Nie jestem profesjonalistką, a jedynie osobą która rozpoczyna swoją przygodę z hybrydami oraz stylizacją paznokci, dlatego piszę to z perspektywy własnie takiej osoby. Może kiedyś będę wiedziała więcej .

18:00

Ladymakeup - mój makijaż 5 produktami

Ladymakeup - mój makijaż 5 produktami


Hej!

Wiem, że zdjęcie tytułowe może Was troszkę zaskoczyć, ale postanowiłam dla Was zrobić kosmetyczny post, w połączeniu z propozycją użycia tych produktów przy makijażu na różne okazje, np. na studniówkę lub jakąkolwiek inną okazję. Spokojnie, makijaż nie będzie wyglądał jak na zdjęciu wyżej a efekt końcowy zobaczycie na samym końcu. Postawiłam na 5 produktów, i każdy z nich Wam opiszę. Przy okazji, chciałabym Wam powiedzieć że macie 10% zniżki na hasło KAHSDESIGN0119 na wymienione przeze mnie kosmetyki. Kod jest ważny tydzień czyli do 25.01 ♥



Chciałabym jednak zacząć od podkładu (tu link do sklepu). Powiem szczerze, że słyszałam o nim od groma pozytywnych opinii, sama też szukałam produktu który idealnie wpasowałby się w moją tłusto-mieszaną cerę. Serio moja twarz z podkładem długo nie wytrzymywała, bo sebum dawało się we znaki a podkład miałam może 3 godziny max, na swojej buźce. Czytałam opinie że ten produkt w rzeczywistości idealnie się nadaje do mojej cery i wiecie co? Taka jest prawda. Zrobiłam specjalnie test całego makijażu, ale podkład wypadł na prawdę genialnie. Nałożyłam go na twarz około godziny 11, a o 22 nadal miałam go na twarzy. I nie używałam żadnej bazy! Tak więc muszę to potwierdzić, że produkt u mnie sprawdza się genialnie. Pierwsza rzecz już w naszym makijażu za nami, oczywiście nakładałam go gąbeczką i wklepywałam, a następnie użyłam....



Paletki korektorów od Makeup Revolution (kliknij o strony). O matko, ten kto mnie obserwuje wie że wszystko co jest z MUR to kocham i nigdy na nic nie narzekam. Taka prawda, w szczególności nigdy nie mam zastrzeżeń do ich paletek. No dobra, ale dziś będzie dużo produktów tej firmy, więc po kolei. Ta paletka to istny sztos. Ten kto ma również problem z sińcami pod oczami, albo dziwnymi wypryskami i niedoskonałościami na twarzy, zna techniki kamuflażu. Róż - niweluje oznaki zmęczenia (czyli mój normalny użytek), Zieleń - neutralizuje zaczerwienienia, Żółty - na niebieskie i fioletowe odcienie, Cielisty - rozświetlenie i neutralizacja małych mankamentów skóry, Pomarańcz - dzięki niemu znikają poważne przebarwienia, Niebieski - pomarańczowe przebarwienia, ale znajdziemy też dwa rozświetlacze i brąz który może nam pomóc w konturowaniu. Ok ale jak ja użyłam tej paletki? Pod oczy nałożyłam kolor różowy, wklepałam gąbeczką, na to nałożyłam kolor najjaśniejszy i wklepałam gąbeczką. W koło nosa użyłam lekko koloru zielonego, a po wklepaniu jego, nałożyłam kolor cielisty i również go wklepałam. Następnie w koło nosa, brązowym odcieniem narysowałam kreski (konturowanie, zalecam by każdy znalazł ten swój magiczny sposób) które wklepałam, oraz kości policzkowe. To wszystko oczywiście trzeba przykryć pudrem, a ten jest z...



Oczywiście również MUR. Puder który widzicie to sypki i matujący niezbędnik każdego makijażu. Niestety tutaj dla osób o jasnej karnacji niekoniecznie może się sprawdzić bo jest w ciemnym odcieniu. czy matuje? Owszem, a dodatkowo wiem że hamuje w jakiś magiczny sposób wydzielanie sebum, więc ja oczywiście jestem na TAK! Tutaj klikajcie by przeczytać o nim więcej. TU



Najważniejsza część makijażu to OKO, oj tak kochani. Ja zawsze stawiam na naturalne odcienie, ale też na delikatny i naturalny makijaż powiek. Nigdy nie przepadałam za kolorami na oczach, i w większości przypadków wybieram brązy. Dlatego też paletka od NYX ULTIMATE SHADOW PALETTE - WARM NEUTRALS spadła na mnie jakby z nieba. Kolory - moje, pigmentacja - dobra, blendują się - wspaniale! Co fajniejsze, dzięki tej paletce możemy stworzyć nie tylko makijaż wieczorowy, ale nawet na co dzień czy do pracy. Kolory sprawdzą się na każdą okazję. Ja użyłam 4 i w tym jednego błyszczącego. LINK do paletki.

Na koniec oczywiście pomadka i nie zgadniecie jakiej firmy. Oczywiście MUR ♥ Na wstępie chcę zaznaczyć że kocham odcienie brązów więc postawiłam na wyrazistą, ciemno brązową. W zestawie mamy konturówkę oraz pomadkę. Zestaw oczywiście jest matowy. Trwałość? Świetna. Na prawdę na ustach miałam ją około 5 godzin bez żadnych poprawek. Rozprowadza się ją też świetnie, chociaż ja zawsze przed nakładaniem pomadek - jakieś 5/10 minut, zawsze biorę jakiś balsam którym smaruję usta, żeby nie wyglądały na aż takie suche. Odcień tego cuda to Glory. KLIKNIJ.

Teraz do Was bardzo ważne pytanie. Czy mieliście któryś z tych produktów, jeśli nie to czy coś byście zakupili? I przede wszystkim... Jak podoba Wam się makijaż? Mam nadzieję ze post trafił w Wasze gusta i jesteście zadowoleni z mojej recenzji.


19:27

Pierre Rene - mega paczka

Pierre Rene - mega paczka

Hej!
Jakiś czas temu dotarła do mnie paczuszka od Pierre Rene w której znalazłam 3 kredki do ust w odcianiach 04, 08 i 10 i odpowiadające im pomadki. W moje ręce trafiła również baza i utrwalacz do makijażu w płynie, co mnie bardzo zaskoczyło. Chciałabym Wam pokrótce zdać swoją opinię i opisać produkty.



Wygładzająca Baza pod Makijaż.

Ten produkt jest dla mnie czymś co totalnie skradło moje serce. Idealnie wtapia się w moją skórę a z podkładem współgra niczym orkiestra dęta podczas koncertu w filharmonii. Dobra, może powiecie że przesadzam, ale nie. Jest na prawdę idealny. Ma za zadanie wygładzić i rozjaśnić skórę i na prawdę to robi, a dodatkowo nawilża naszą skórę i wiecie co? Jest tak delikatna, że nakładanie jej na twarz a później nakładanie podkładu na prawdę sprawia ogromną przyjemność i jest to jedna z milszych czynności. Czy przedłuża nam trwałość makijażu? Muszę przyznać że troszkę na pewno. Moja skóra podczas noszenia makijażu niestety wytwarza bardzo dużo sebum, a mimo wszystko mam jakiś dłuższy czas spokój. Nie powiem że jest to 10 godzin, ale myślę że z 5 na pewno, gdzie nie używając bazy są to aż 3. Tak więc ta baza jest jak najbardziej na plus.






LIQUID PRIMER utrwalacz do makijażu w droperze
Jest to chyba coś z czym pierwszy raz się spotkałam. Na stronie możemy przeczytać :Wielofunkcyjny płyn utrwalający makijaż. Niewielka ilość dodana do produktu umożliwia aplikację na mokro cieni do powiek, pudrów, bronzerów i róży podkreślając głębię ich koloru i przedłużając trwałość makijażu. Doskonały również jako baza pod pomadki, glitery i cenie do powiek. Dodanie Liqiud Primera do podkładu znacznie przedłuża jego trwałość, a cienie do powiek zamienia w płynny eyeliner. Ponadto szybko i skutecznie przywróci właściwą konsystencję wyschniętych produktów.
Nadaje produktom wodoodporność. I osobiście muszę przyznać że po pierwsze jest to produkt prosty w aplikacji, a przede wszystkim to co pisze producent pokrywa się z rzeczywistością. Dlatego dla mnie jak najbardziej na plus.




Konturówka LIP MATIC

Ja mam w odcieniach 04, 08 i 10 i jestem zakochana. Zapewniają pełne krycie, a co fajniejsze są takie wysuwane więc nie musimy się bawić w temperowanie, którego osobiście nie lubię. Koniecznie Wam je polecam i myślę że każda z nas powinna mieć ją w chociaż jednym odcieniu. Zawsze możemy stosować ją jako całkowite pokrycie ust i dodam jedną rzecz. Nie schodzi szybciutko z ust, ostatnio miałam ją aż 7 godzin, co dla mnie jest WOW.



Pomadka CASHMERE LIPSTICK

Jest to pomadka o kremowej konsystencji, która idealnie rozprowadza się na ustach, i pozostawia satynowe zakończenie. Ja osobiście kocham maty, ale to wykończenie również do mnie bardzo przemawia i powiem szczerze że mój kolor to 08. 

A wy używaliście czegoś z tych produktów? A może na coś się skusicie?
Dajcie znać w komentarzu ♥

18:00

Resibo Bodyfrinds

Resibo Bodyfrinds

Cześć!
Dziś naszym tematem będą produkty od Resibo które to wspólnie tworzą BodyFriends. Zapytacie dlaczego? Zaraz wszystko Wam napiszę.  
Przed premierą dostałam przepiękne opakowanie z dwoma idealnymi produktami dla siebie, jeśli jeszcze nie znacie nic tej firmy to na prawdę dużo tracicie, ponieważ są to produkty naturalne i wegańskie. Każdy z tych produktów jest w 98% naturalny i każdy ma obłędny zapach.


Odżywczy balsam do ciała

 Na cudownym opakowaniu możemy przeczytać że głęboko nawilża i regeneruje nawet bardzo suchą i wymagającą skórę, wygładza i uelastycznia. Ten produkt zawiera wyciąg z miodunki plamistej, olej monai, olej kukui, masło shea, olej migdałowy, olej abysyński i D-Panthenol. A czym jest ta Miodunka plamista? To cudowna roślinka rosnąca na Syberii, jest bogata w składniki poprawiające wygląd i kondycję skóry, bogata w witaminy A, E, B i C oraz Karoten. Co jest zadziwiające, pomaga każdemu typowi skóry. Na samym opakowaniu obiecują nam, że produkt nam głęboko nawilży i uczyni jedwabiście gładką skórę. Mogę już potwierdzić, ze zapach pod wpływem ciepła skóry się zmienia na jeszcze przyjemniejszy i aż chce się tego balsamu używać. Stosujemy zawsze po kąpieli na oczyszczoną i suchą skórę.


Specjalistyczny balsam wyszczuplający

Ten balsam ma działanie antycellulitowe, wyszczuplające i wysmuklające sylwetkę. Powiem szczerze że do tego typu produktów zawsze podchodzę z przymrożeniem oka. Nigdy jakoś się u mnie innych firm nie sprawdzały, a ja nie byłam zadowolona. Jednak przeczytałam na opakowaniu, że warto spróbować, a dodatkowo kusi mnie jego naturalność, bo ma ekstrakt z jednokomórkowej alki Tisochrysis lutea, zimno tłoczony olej chia, masło mango, olej abisyński, olej winogronowy, olej z orzeszków macadamia, olej sezamowy, olej kukurydziany, słonecznikowy i witaminę E. Skład ciekawy prawda? Z resztą jeśli nawet nie będę po nim chuda i szczupła, to wiem że jest spora szansa na zmianę wyglądu moich ud, ich jędrności i zmian innych wad. Używamy tego produkty po kąpieli, intensywnie wmasowując w problematyczne miejsca skóry. 

Co myślicie o #ResiboBodyFriends? Dajcie koniecznie znać czy na coś się skusicie.

15:41

BasicLab - pielęgnacja włosów

BasicLab - pielęgnacja włosów

Hej ho!

Dawno u mnie nie było recenzji, więc tym razem przychodzę do Was z moją opinią o odżywce jak i szamponie od BasicLab. Jest to moja pierwsza styczność z produktami tej firmy i muszę Wam zdradzić że od dziś zostaję im wierna.
Na oficjalnej stronie firmy zostajemy poinformowani, że produkty są pozbawione wszelkich parabenów, SLS, SLES, MITu, Phenoxyethanolu oraz że są Hipoalergiczne i idealne dla skóry wrażliwej. I właśnie tym zostałam kupiona. Uwielbiam produkty które są pozbawiane tak zwanych śmieciowych składników które dodatkowo nie wpływają dobrze na stan naszych włosów. Jestem już po ponad miesięcznym stosowaniu produktów BasicLab przeciw wypadaniu włosów i mogę już Wam co nie co powiedzieć.



Pierwsza dla mnie najważniejszą rzeczą na jaką zwróciłam uwagę to konsystencja szamponu, która nie jest ani zbyt gęsta (jakoś nie przepadam za takowymi), ani zbyt wodnista. Szampon ma delikatny a zarazem świetny zapach przez co mycie włosów staje się ciekawsze. Kolejnym plusem dla mnie jest to, że butelka jest bardzo wydajna, bo u mnie szampon starczał na miesiąc, a tu minęło już więcej a ja dopiero jestem w połowie buteleczki. Tak więc wiem już że produkt jest bardzo wydajny. Włosy po nim są delikatne, co prawda nie posiadają dużej objętości, ale ja jakoś za tym nie przepadam więc mi szampon pod pasował idealnie.  Odżywka z tej serii jest równie genialna! Jest równie wydajna co szampon, co prawda ma delikatniejszy zapach, ale wciąż jest przyjemny, Włosy nawilża, co jest dobrą sprawą a jej konsystencja nie jest wodnista. Ja zdecydowanie wole odżywki gęstsze, bo wtedy czuje że coś nakładam na swoje włosy.



Produkty z tej serii, trzeba troszkę na włosach potrzymać, ale dla mnie to nie jest zbyt duży problem ponieważ w tym czasie zajmuję się pozostałą pielęgnacją swojego ciała i twarzy. Jeśli chodzi o pytanie czy te produkty działają to totalnie szczerze mówiąc - zauważyłam zmniejszenie się wypadania włosów, nie jest to na zasadzie że użyje się produktów raz i już problem zniknie. Po ponad miesiącu mój problem spadł o 40% może więcej, dlatego cieszę się że to działa.  W dodatku wiem, że to nie osłabia moich włosów, a one stały się teraz silniejsze. Więc jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem tego szamponu i odżywki, mogę powiedzieć że warto. Tylko nie nastawiajmy się na natychmiastowy efekt, bo te produkty powstały do systematyczności i przykładania się do kuracji. Z resztą jeszcze nie spotkałam się by kuracja trwałą dzień, i żeby nawet po ponad miesiącu zauważyć jakiś większy efekt.

Jeśli ktoś z Was używał tych produktów, to czekam również na Wasze zdanie. A może kogoś skusiłam do zakupu?

18:00

L'biotica Biovax Limited Collection

L'biotica Biovax Limited Collection
Cześć Słoneczka!
Kolejna recenzja specjalnie dla Was. Dzisiejszym głównym tematem będzie nowa seria od Biovax, aktywny węgiel i acai amazońskie. Ciekawi? To czytajcie dalej.

Głównym założeniem tej serii jest zagwarantowanie zdrowych włosów i skóry głowy, przywraca włosom połysk i intensywną regenerację bez obciążenia. Mamy takie cechy również jak Nawilżenie przesuszonych partii włosów oraz widoczne odżywienie i dodanie energii. W tej serii mamy szampon micelarny (ostatnio nowość na rynku), maskę oraz coś całkowicie dla mnie nowego - peeling do skóry głowy. Najwięcej uwagi właśnie poświęcałam jemu. Ta seria Biovax jest inspirowana naturą. Dodatkowo muszę zaznaczyć że produkty nie posiadają w sobie silikonów, parabenów, prafiny oraz SLS/SLES. A największym plusem jest to, że produkty nie były testowane na zwierzętach. Chciałam dodać jeszcze, że recenzja jest pisana po prawie miesięcznym stosowaniu.


Szampon Micelarny

Na pierwszy rzut zacznijmy od szamponu. To co producent nam oferuje to dogłębne oczyszczenie, włosy lekkie i odbite od nasady oraz uspokojona wrażliwa skóra głowy. Na opakowaniu również mamy napisane że 88% składników jest pochodzenia naturalnego. Szampon ma dość specyficzny, ale piękny zapach, dobrze się pieni i faktycznie jest delikatny.  Sam w sobie posiada standardowo Aktywny Węgiel, Acai Amazońskie oraz Woda z Laguny Polinezyjskiej która chyba tutaj najbardziej mnie zaciekawiła bo jest bogata w minerały a dodatkowo koi i odżywia wrażliwą skórę głowy. Myję włosy codziennie lub raz na dwa dni. Szampon jest więc bardzo wydajny bo nie wykorzystałam jeszcze nawet połowy buteleczki. Włosy po umyciu są piękne, lekkie a w dotyku miękkie. Muszę przyznać, że miałam problem z przetłuszczaniem się szybkim włosów. Zaczęłam zauważać, że moje włosy zaczynają pozbywać się tej złej wady i mycie ich zdarza się rzadziej, mam nadzieję że już dojdzie niedługo do mycia raz na trzy dni. Widzę dużą poprawę w swojej kondycji włosów i jestem zachwycona! Na pewno gdy skończy się ta buteleczka, na pewno polecę kupić kolejną. 





Maska Regenerująca

W opakowaniu mamy standardowo pudełeczko z maską ale i Termocap który wspomaga utrzymacie ciepła. Maska ma przywrócić połysk, dogłębną regenerację. W składniki naturalne do Węgla i Acai mamy dodatkowo Olej Monoi który nadaje włosom niebywałej miękkości i blasku, otula włosy egzotycznym zapachem. I to jest fakt, zapach jest genialny. Maskę na włosach trzymamy 15 lub więcej minut i kurację powtarzamy co 3-5 dni. Moje włosy po użyciu maski, od razu zaraz po wyschnięciu włosów widać pierwsze efekty. Moje zniszczone końcówki już nie są aż tak suche. Maska ma aż 98% składników naturalnych, więc jest dla mnie jeszcze bardziej przekonująca.




Trychologiczny Peeling Detoksykujący

Trychologiczny peeling detoksykujący Biovax z aktywnym węglem i peelingującym kompleksem składników aktywnych, zapewnia natychmiastowy efekt oczyszczonej i odświeżonej skóry głowy. Poprzez aktywny masaż, poprawia ukrwienie, stymuluje cebulki i pobudza wzrost włosów. Naturalna formuła delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy z nadmiaru sebum, zanieczyszczeń oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji. To mamy napisane na opakowaniu. Peeling to 96% składników pochodzenia naturalnego. Jednym również z cech która wydaje mi się dobra to zniwelowanie objawów łupieżu. Muszę powiedzieć, że czasem mam z nim problem, ale po użyciu tego peelingu, mam na prawdę wrażenie, że sama w sobie skóra mojej głowy jest delikatniejsza, i nawet zauważyłam że rzeczywiście usuwa wszelkie zanieczyszczenia. Ciekawym składnikiem w tym produkcie jest Glinka Wulkaniczna która ma na celu przywrócenie naturalnej równowagi skóry głowy, wchłanianie nadmiaru sebum i zapewnienie długotrwałej świeżości. Czy działa? Tak! Jest to mój ulubiony produkt z całej tej serii. Możemy go stosować raz w tygodniu i najlepiej regularnie. Takie oczyszczenie jest bardzo ważne dla naszych włosów. Z resztą jak niektórzy wiedzą, ostatnio zainteresowałam się włosingiem i ten peeling jest dla mnie od miesiąca jednym wielkim wybawieniem raz w tygodniu. Jak dziecko czekam do niedzieli by w końcu go użyć. Musicie go na prawdę sprawdzić.


Podsumowując, seria działa tak jak producent zapewnia, skóra nie swędzi a włosy są odżywione. Dodatkowym plusem jest szata graficzna, no spójrzcie na te opakowania! Przecież one są urocze. Zachęcam z całego serca do przetestowania tej serii, ponieważ na prawdę warto.

A wy, już mieliście coś z tej serii? Co o niej myślicie? Dajcie koniecznie znać w komentarzu.

Pamiętajcie o obserwacji mnie na Instagramie! ♥

17:00

Delia Cosmetics - produkty do brwi

Delia Cosmetics - produkty do brwi

Cześć Słoneczka!
Ostatnio coś dużo u mnie recenzji produktów, ale doskonale wiecie, że gdybym nie była czegoś w 100% pewna, to bym o tym nie pisała. Dzisiaj przed Wami recenzja i pierwsze wrażenie produktów od Delia Cosmetics, które przeznaczone są do naszych brwi. Przy okazji, wiedzieliście że firma obchodzi swoje 20 lecie? Jestem zaskoczona. Dobrze, wracając do produktów które dzisiaj Wam przedstawię, muszę przyznać, że jest ich bardzo dużo i na pewno nie wszystkie wykorzystam, co tym samym wiążę się z rozdaniem dla Was. Więcej informacji już niedługo, więc zapraszam Was do obserwacji mnie na Instagramie, gdzie rozdanie będzie się odbywać. 


Paczuszka która do mnie przyszła, muszę przyznać, że bardzo mi się podobała pod względem estetycznym jak i zawartości. Na zdjęciu powyżej widzimy aż 22 produkty do brwi. Są to Henny, żele, pomady oraz wiele innych.


Muszę przyznać, że Kremowe Maskary do brwi, to coś dla mnie nowego, wcześniej takich nie używałam i moje pierwsze wrażenie po użyciu odcienia BROW jest na prawdę świetne, kolor idealnie pasuje nie jest za ciemny ani za jasny, tym bardziej że nie lubię gdy brwi są widoczne na głównym planie, a raczej jak zdobią resztę makijażu. 





Jeśli chodzi o Henny, nie do końca jestem przekonana w swoim przypadku, ponieważ moje brwi są same w sobie wyraziste i mocne i myślę że ten produkt wykorzystam raczej do rzęs, żeby zobaczyć efekt. Jednak z opinii usłyszanych od znajomych czy rodziny, wiem bo widziałam i słyszałam, że te henny są bardzo dobre i co ważniejsze starczają na długi czas, więc myślę to że jak najbardziej na plus. 


Pomad od jakiegoś czasu byłam bardzo ciekawa i chciałam przetestować i zobaczyć jak jest. Świetnie, że miałam okazje w końcu to zrobić, i muszę przyznać, że użyłam w odcieniu ciemny brąz, nakłada się ją wygodnie i idealnie podkreśla brwi, jednak ku mojemu zaskoczeniu, kolor okazał się zbyt mocny na co dzień, jednak wiem, że dam jeszcze temu kolorowi szanse przy robieniu makijażu dla Was lub do zdjęć. 



Żelowe korektory są dla mnie również jedną z ciekawostek. Muszę przyznać że moje pierwsze wrażenie jest pozytywne, myślę że z czasem będę mogła Wam o wiele więcej opowiedzieć na przykład na InstaStory.


To są moi trzej faworyci. Zostawiłam ich na koniec, ponieważ mogę Wam o wiele więcej o nich opowiedzieć. Na pewno Serum na wzrost, będę mocno testować i mam nadzieję, że w końcu mnie nie uczuli. Niestety z tym zawsze miałam problem, jednak chcę dać mu szansę, bo przyznam że bardzo mnie zaciekawił. Druga rzecz to paletka w której znajdziemy wosk i dwa pudry do brwi. Do tej pory jak wiecie lub nie, najczęściej właśnie używałam swojej już starej małej paletki, która czuję że już idzie w odstawkę dla tej od Delia. Wosk który jest w tej paletce, genialnie rozprowadza się na brwiach, a puder uzupełnia perfekcyjnie moje ubytki. Jest to chyba mój faworyt. Trzeci produkt to pęsetka, myślę że ich nigdy za wiele, a ta ma świetny wygląd i dodatkowo bardzo dobrze wyrywa nadprogramowe włoski.


Jak podoba Wam się taka paczuszka? Mieliście już jakieś produkty z tych co pokazałam? Dajcie koniecznie znać w komentarzu. Dodatkowo poniżej dla Was test, który z tych produktów jest dla Was najlepszy.



Copyright © 2016 kahsDesign , Blogger