20:03

Sukienka Maxi w roli głównej

Sukienka Maxi w roli głównej

Witajcie moje słodziaki!
Powiem szczerze, że dzisiejszy post chcę poświęcić tylko zdjęciom, które jak wiecie lub nie, robi zawsze niezawodny B. ♥ Ciesze się, że w końcu mam kogoś kto zrobi zdjęcie tak jak ja tego oczekuje, ale uwierzcie, kawał za nami ciężkiej roboty. Dziś na główny plan leci sukienka ze sklepu Shein, w której jestem zakochana... ja po prostu dla niej straciłam głowę. Pierwszy raz czuję się w czymś tak kobieco a zarazem stylowo. Może to tylko moje odczucia, ale my grubasy nie mamy raczej dostępu do ubrań które nas cieszą, a po 20 ponad latach poszukiwań znalazłam. Z resztą ja na ubrania tej firmy raczej nie mogę narzekać, bo większość całkowicie spełnia moje oczekiwania. Nie przedłużając dodam tylko że używając hasła "kahs20" i klikając tutaj możecie mieć zniżkę aż 20% i też cieszyć się z cudownych ubrań. 
Sukienkę znajdziecie wyszukując id : 407988 lub po prostu kliknijcie tutaj
.













Ja wiem że zdjęć jest od groma, ale ja w nich jestem zakochana i musiałam gdzieś je wrzucić. Koniecznie dajcie znać jak Wam się podobają ♥

14:00

Gierki Małżeńskie - idealna gra dla Par

Gierki Małżeńskie - idealna gra dla Par

Cześć i Czołem!

Dziś przychodzę do Was z dość nietypowym postem, ale uwierzcie mi na słowo, muszę opowiedzieć o tej grze. Jest przyjemna, a Ci co obserwują mojego insta wiedzą że kocham wszelkie planszówki, a Gierkę Małżeńską pokochałam od pierwszego rozłożenia planszy. Gra jest ilustrowana rysunkami Andrzeja Mleczki. 

Na czym polega gra?

Gra ta, to świetna sprawa spędzenia czasu z drugą połówką, lub w większym gronie zaprzyjaźnionych par. W grze znajdziemy karty które dyktują nam zadania dzięki którym zdobywamy kupidynki czyli punkty. Gra jest świetną sprawą na sprawdzenie wiedzy o naszym związku, sprawdzenia naszego zgrania oraz dopasowania. Uwierzcie mi, że śmiechu przy każdym kolejnym ruchu nie zabraknie.


Co znajdziemy w grze i po co to jest?

Podstawowe i najważniejsze pytanie, oczywiście gra to i jej elementy, a w nich znajdziemy: instrukcję, plansze dwustronną ( wersje dla jednej jak i wersja dla większej ilości par), 8 pionków, 55 kart znamy się, skojarzenia, kalambur i między słowami, 64 żetony kupidyn, 6 żetonów zwycięstwo (wersja dla jednej pary), klepsydra, dwie tabliczki do rysowania, dwa mazaki suchościeralne, ściereczka, plansza z butelką i 48 voucherów.

Kolory na polach gry:

Kolor niebieski - Karty między słowami
Kolor czerwony - Karty znamy się
Kolor pomarańczowy - Karty skojarzenia
Kolor fioletowy - Kalambury
Kolor zielony z butelką - zakręć tabliczką by wylosować kolor kart


Kalambury - w talii znajdują się karty z zadaniami do narysowania na tabliczkach z różnych kategorii. Należy prawidłowo odpowiedzieć by zdobyć żeton kupidyn.
Między słowami - do zadania należy przekazanie przez gracza trzymającego kartę za pomocą słów hasła widniejącego na niej, jednak bez używania 5 wyrazów wypisanych pod tym hasłem. Gdy w ciągu 30 sekund padnie prawidłowa odpowiedź, para zdobywa jeden żeton kupidyna.
Znamy się - Jest to test znajomości, są 3 różne formy zadań. Odpowiedzi a,b,c udziela się słownie, do pozostałych kategorii używamy tylko tabliczek.
Skojarzenia - na tabliczkach zapisujemy po maksymalnie 6 słów które kojarzą się nam z obrazkiem na karcie. Nie możemy zapisać elementów znajdujących się na kartach. Para zdobywa jeden żeton gdy para ma dwa wspólne skojarzenia.


Gra dla jednej pary :

Potrzebna nam jest plansza oraz dwa pionki - kobieta i mężczyzna. Rozłóżmy karty z których oczywiście również musimy podczas gry korzystać. Każda z osób dostaje po jednej tabliczce oraz flamastrze. Musimy również przgotować klepsydrę. Pamiętajmy że podczas gry musimy się poruszać zawsze o jedno pole gdy dobrze wykonamy zadanie. Kolor pola na planszy wskazuję którą z kart wybrać, po dobrze wykonanym zadaniu z karty dostajemy 2 żetony, a gracz który w tym pomógł dostaje tylko jeden. Gdy gracze już znajdą się na ostatnich polach gry, przychodzi czas na zliczenie żetonów które wskazują wygranego. Zakończenia nie będę zdradzać ponieważ chcę by to była dla Was niespodzianka. Ale po co nam w tej części 6 żetonów i losowanie ich? Bo to wskazuje nagrodę dla wygranego.


Gra dla kilku par

Wybieramy drugą stronę planszy, rozkładamy karty oraz przygotowujemy tabliczki, flamastry, żetony, pionki, plansze z butelką, oraz żetony. Pary wybierają identyczny kolor pionków i ustawiają na takich samych kolorach jaki kolor ma pole start. Przesuwamy się tylko o jedno pole w momencie gdy pary dobrze wykonają zadania. Celem gry jest zdobycie przez pary jak największej ilości żetonów, tym samym wygrywając.


Podsumowanie

Gra jest idealną formą spędzenia czasu na imprezce, w plenerze, podczas nudnych wieczorów czy nawet na plaży nad morzem lub jeziorem. Gdy grałam w nią pierwszy raz, początkowo ze znajomymi nie zrozumieliśmy że za każdą dobrą odpowiedź przesuwamy pionek, a co najśmieszniejsze, doszło to do nas dopiero po zakończeniu. To dlatego się dziwiliśmy że ta szybko minęła, dlatego przyszedł czas na rozgrywkę sam na sam już z poprawnym stosowaniem się zasad i poszło nam to lepiej ale i tak nie brakowało nam zabawnych sytuacji. Teraz gdy zaczęły się wakacje ta gra to na prawdę świetna forma spędzenia czasu, ale że z wakacjami wiąże się sezon wesel to co może być super zamiennikiem kwiatów lub ich dodatkiem? Oczywiście gierki małżeńskie. Ja jako osoba na razie myśląca nad swoim wielkim dniem, sama bym chciała dostać coś takiego. Więc jeśli nie macie pomysłu na prezent na urodziny, ślub czy inną okazję - polecam tą grę. A obserwujcie mojego instagrama - klik - bo niedługo tam dla Was pojawi się konkurs związany właśnie z tą grą.

Dajcie koniecznie znać czy graliście już w tą grę, a może zamierzacie? Pamiętajcie o konkursie ♥

10:30

Odchudzanie to nie prosta sprawa

Odchudzanie to nie prosta sprawa

Dziś chciałabym poruszyć jeden z ważniejszych dla mnie tematów, a mianowicie moja przemiana i odchudzanie. Do tej pory na swoim blogu zamieszczałam moją przemianę ze strony pozytywów, i nie dostrzegałam negatywnych rzeczy, jednak po czasie i takie się pojawiły. Na tą chwilę schudłam już 42 kg, pozbyłam się chorób które zagrażały mojemu życiu, nie mam nadciśnienia i mogłabym rzec że jest perfekcyjnie. 


Jestem osobą, która często popada ze skrajności w skrajność, w kwestiach psychicznych. Widzę albo świat biały albo czarny, i nic poza tym. Tak jest też w przypadku odchudzania. Czułam całym sercem, że wszystko mi się uda, że nie będzie to aż tak bardzo wpływać na mój nastrój, a co najważniejsze... Ja się nie zmienię i moje podejście do życia. Niestety się myliłam. Zmieniłam się bardzo, po pierwsze odżyłam, zaczęłam dostrzegać więcej pozytywności w swoim życiu, ale też mniej przejmować się wieloma sprawami. Zrobiłam się jeszcze bardziej pewna siebie, co jest dziwne, bo zawsze myślałam że pewność siebie od zawsze posiadam, stałam się odważniejsza i bardziej otwarta na ludzi. Zmieniła się też jedna rzecz... pojawił się okropny strach przed przytyciem, czy problemy typu obwinianie się o zjedzenie czegokolwiek i nie mówię tu tylko o nie zdrowych rzeczach, ale i normalnym jedzeniu które jem na co dzień. W pewnym momencie popadłam w taką skrajność gdzie, zmuszałam się do wymiotów po każdym zjedzonym pokarmie. Cieszę się że w porę nad tym zapanowałam i udałam się do psychologa. Gdy już udało mi się to pokonać, po moim ostatnim wyjeździe na mojej wadze pojawiło się +2kg. Popadłam w szał, pierwsze dwa dni przepłakałam i szczerze mówiąc przestałam jeść. Obwiniałam siebie i bałam się tego, że już cokolwiek bym nie zjadła, zacznę znów tyć. Jest to tak na prawdę świeża sprawa, bo chodzi o mój ostatni wyjazd do Łodzi. W tym momencie wróciłam znów do wagi przed wyjazdem, ale dla mnie to był koszmar. 



Zaczęłam analizować wszystko co zjadłam i wypiłam. Wiem, co było przyczyną tego skoku wagi, jednak musiało to do mnie dojść, że mimo wszystko nie mogę aż tak oddać się tym dołkom, bo przecież w każdej diecie są wzloty i upadki. Ja jestem straszną panikarą i takie rzeczy mnie bardzo dotykają. Chcę byście wiedzieli, że każda dieta i zbijanie kilogramów to jest ogromna walka. W moim przypadku była to walka o życie. Nie jest ciągle kolorowo że codziennie schodzi po jednym kilogramie czy nawet za pstryknięciem palca będę chudszą wersją siebie. Gdzieś cały czas z tyłu głowy mam ten okropny strach i nie pewność. Decydując się na to, musimy zdawać sobie sprawę ile to wymaga od nas poświęcenia i przeżyć psychicznych, bo z jednej strony cieszę się że powoli widać mi obojczyki, a z drugiej strony moja psychika płata mi figle że wyglądam jakbym przytyła piętnaście kilo. Mimo że jeszcze cały czas dochodzę do siebie i układam wszystko w swojej głowie, chciałam Wam o tym opowiedzieć. Nie poddawajmy się i nie wątpmy w to co już osiągnęliśmy, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie wmawiajmy sobie rzeczy jakich nie ma. Jeśli już wiemy, że sami sobie z tym nie poradzimy, skorzystajmy z pomocy lekarzy, rodziny i psychologów. Gdybym ja tego nie zrobiła w porę, to czuję że dziś mogłabym Wam pisać o większych problemach jakie mnie spotkały. 


Mam nadzieję, że to co napisałam się Wam podoba. Chciałabym dodać że koszula i szorty ze zdjęć pochodzą ze sklepu SHEIN i mam dla Was do niego kod rabatowy. Możecie mieć 20% zniżki przy zamówieniu powyżej 59$ na hasło kahs20, a wystarczy że klikniecie tutaj.
Koszulę w kwiaty znajdziecie szukając po kodzie id: 452427 lub klikając tu, a kod id spodenek to 472451 lub kliknij tu.


Koniecznie dajcie znać jak Wam się podobał dzisiejszy post. Czy ktoś z Was miał podobne wzloty i upadki? 

11:33

Palmiarnia Łódź czyli stylizacja SHEIN

Palmiarnia Łódź czyli stylizacja SHEIN

Hejka naklejka!

Dziś chciałabym Wam pokazać sukienkę ze sklepu SHEIN, w której się po prostu zakochałam. Od dawna marzyłam o takiej białej sukience która w tym okresie letnim sprawdza się idealnie. Chociaż muszę przyznać, że dodatkowo zdjęcia w scenerii jaką dała mi Palmiarnia w Łodzi bardzo mnie urzekają. Jest to piękne miejsce, którego zwiedzanie zajmuje dużo czasu, ale ten czas zaliczyć można do jednych z lepszych. Oczywiście jeśli jesteście ciekawi mojego pobytu w Łodzi, odsyłam Was do mojego vloga którego wrzuciłam na IGTV. Tutaj macie link - https://www.instagram.com/tv/BkdYkqQlT0Y/

Nie przedłużając, zapraszam Was do obejrzenia zdjęć. Pamiętajcie by koniecznie dać mi znać jak Wam się podoba stylizacja. Możecie mieć 20% zniżki przy zamówieniu powyżej 59$ na hasło kahs20, a wystarczy że klikniecie tutaj.


Sukienka - klik
id: 467426






17:00

Grubas na pikniku // Stylizacja Cellbes

Grubas na pikniku // Stylizacja Cellbes

Witajcie moi drodzy!
Pierwsze moje pytanie do Was - Uwielbiacie pikniki? Ja kocham, nawet jeśli robię je u siebie na podwórku. Dlatego też przygotowałam dla Was propozycję stylizacji z ubraniami ze sklepu Cellbes ale też kilka niezbędników które trzeba ze sobą zabrać. Ciekawi? No to przewijajcie dalej.


Niezbędniki piknikowe

Kocyk 
To chyba najważniejszy punkt, ponieważ musimy mieć na czym siedzieć, a jak się siedzi na samiusieńkiej ziemi to wilka złapać można prawda? Poza tym, chyba śliczny kocyczek to może być główna atrakcja, bo zawsze jest przyjemniej w cudownym otoczeniu z super dekoracjami.


Jedzonko i piciu
Najważniejsza zasada, przygotujmy coś smacznego, co bardzo lubimy, mogą to być owocki, sałatka, kanapeczki, coś co można z łatwością wsadzić do plecaka lub koszyka. Nie zapominajmy o nawadnianiu, dlatego od siebie polecę wodę do której możemy dorzucić różne owocki.



Rozrywka
Ta kategoria zależy od naszej kreatywności i chęci. Możemy wziąć karty, książkę, planszówkę, głośnik czy inne rzeczy, które mogą nam uprzyjemnić taką chwilę. Ja przykładowo kocham książki, ale też karty i grę w tysiąca, więc zawsze zabieram to ze sobą. 



Koszula - klik



Spodnie - klik




Biały T-shirt - klik




I jak Wam się podoba tego typu post? Mam nadzieję że bardzo, a zdjęcia samej mi się podobają i może zabrzmi to trochę pusto ale teraz już nawet podoba mi się jak wyglądam w pozycjach siedzących. Dajcie koniecznie znać w komentarzu, i pamiętajcie - więcej o mnie na instagramie @kahsdesign

PS. Specjalnie dla Was dodałam kilka zdjęć z moją miłością, czyli psiakiem. Miała jakiś dobry dzień więc i troszkę modelingowała.

18:00

Grubas też może być stylowy

Grubas też może być stylowy

Cześć i Czołem!

Dziś będę Wam prezentować kolejną stylizację dotyczącą sklepu Bonprix, ale tym razem będzie to... SUKIENKA. Tak aż sama się sobie dziwię, chociaż wraz z odchudzaniem poczułam że sukienki to jest coś co na pewno wpadnie w moje gusta no i nie myliłam się. Standardowo link do niej znajdziecie poniżej, ale ten post nie będzie typowy modowy jak do tej pory mieliście okazję u mnie zobaczyć. Dziś chciałabym troszkę też Wam napisać co w duszy mi gra, bo dawno tego nie robiłam.


Ostatnio przez większość z Was zostałam zasypywana pytaniami, że na blogu pojawia się coraz więcej stylizacji i czy zmieniam tematykę bloga na modową. Oczywiście doskonale rozumiem Wasze wątpliwości, ale zacznijmy od tego, że tematyka mojego bloga nigdy nie była jakoś ściśle określona. Nie pojawiały się posty w stricte motywacyjne czy pokazujące moją przemianę czy innych tematów z którymi mogę się Wam kojarzyć. Od początku mojej "internetowej" działalności chciałam dzielić się z Wami swoją osobą, swoimi przemyśleniami, pasjami, inspiracjami. W większości posty są takie, które w danym momencie sprawiają mi radość dodając je, pisząc, tworząc, nigdy nie robię nic na siłę bo nie miałabym z tego takiej frajdy. Doskonale wiecie, że możecie tu znaleźć wpisy ale też zdjęcia, w końcu zawód zobowiązuje. W ostatnim czasie dostałam kilka okazji, z których gdybym nie skorzystała to bym była głupia, bo dzięki nim mogę Wam pokazać jak taki grubasek jak ja się ubiera, gdzie i jak łączy ze sobą elementy. Gdybym nie wiedziała, że Was to interesuje, to bym tego nie robiła. Na instagramie właśnie ciągle dostaje od Was wiadomości, gdzie kupiłam bluzkę, co robię że tak dobrze wyglądam, gdzie kupuję ciuchy i jak to robię że potrafię je łączyć i jak na grubaska wyglądam dobrze. Stąd też pomysł na tą serie, bo chcę Wam pokazać, że grubas nie jest ograniczony a wręcz wystarczy tylko chcieć. 




W prosty sposób można zawsze dobrze wyglądać, ja wiem że muszę nosić spodnie tak zwane rurki bo moje nogi są szczupłe (co jest meega dziwne), więc ten atut powinnam eksponować, do grubszych nóg pasują spodnie z prostymi nogawkami ponieważ tuszują niedoskonałość. Najważniejsze też, jest to by nie nosić ubrań zbyt opiętych, bo możemy wyglądać źle, ale też nie worki, które nas dodatkowo poszerzają. Nikt nam plusikom nie może zabronić bawić się modą, ale my też musimy zobaczyć w czym nam jest dobrze, a w czym nie.


Sukienka - bonprix




Tak więc nie mam zamiaru zmieniać tematyki swojego bloga, bo na nim jestem Ja, chociaż bardziej mnie możecie poznać na Instagramie, który ostatnio zawładną moim telefonem. Nie martwcie się, jestem tu dla Was i zawsze będę, tworzę posty które Wy chcecie oglądać i które i mi pasują. Jesteśmy małą rodzinką, która zawsze powinna siebie wspierać, dlatego też pamiętajcie, że możecie liczyć na moją pomoc. Dajcie znać jak Wam podobał się ten post i czy tym razem zdjęcia bardziej się Wam podobają.
Copyright © 2016 kahsDesign , Blogger