17:46

Grubaskowe stylizacje z Bonprix

Grubaskowe stylizacje z Bonprix

Witajcie kochani!

Przed Państwem kolejny post, w którym udowadniam że Grubasek również może dobrze wyglądać. Dzisiejsze rzeczy jakie zobaczycie w większości pochodzą ze sklepu Bonprix, ale postanowiłam stworzyć coś w stylu jedna baza do której dorzucamy i zmieniamy górną część garderoby. Bazą stylizacji będą szare legginsy ( tak grubas też może je nosić, serio) oraz conversy które możecie dostać na Footway. Do każdej rzeczy będziecie mieli standardowo odnoszący się link. Wszystkie ubrania są w rozmiarze... UWAGA! 48! Tak kochani, nie ściemniam, sama jestem w szoku, i przy okazji chciałabym Wam zapowiedzieć że w połowie czerwca pojawi się kolejne podsumowanie, a z resztą doskonale wiecie i widzicie (Ci którzy obserwują mnie na Insta), jak duży jest progres. Jednak to nie zmienia faktu i grubaskiem jestem, byłam i chyba zawsze będę. Nie przedłużając, zaczynamy.


Zacznijmy od stylizacji numer 1. Widzimy bluzę oraz szare legginsy, idealnie na sportowe wyjscie czy po prostu dzień na luzie. Bluze znajdziecie pod tym linkiem - klik.



Stylizacja numer 2 to świetna koszulka w paski z naszywką w kształcie serca. Tak wyglądający grubasek może wyjść na miasto ze znajomymi czy nawet do pracy - no bo kto mu zabroni? XD
T-shirt znajdziecie tutaj - klik


Z numeru dwa szybciutko do trójeczki. Mamy śliczną koszulkę z falbanką dobrą na każdą okazję, można ją założyć na eleganckie wyjście ale też nadaje się do użytku codziennego. Możecie zobaczyć jeszcze cudowny brązowy plecak który idealnie sprawdzi się w każdych warunkach, a grubaskowi będzie z nim na pewno wygodnie.

Koszulka - klik
Plecak - klik


Koniecznie dajcie znać jak Wam podoba się tego typu post! Czekam na Wasze komentarze, a już za chwilkę kolejny post, tym razem z sukienką. Upsi! Mam nadzieję że nie możecie się doczekać tak jak ja.

15:14

Cellbes też dla Grubaska!

Cellbes też dla Grubaska!

Hej Słoneczka!
Po przerwie wracam na bloga ze zdwojoną siłą i nową dawką energii. Nie zapominajmy, że na Instagramie jestem cały czas, więc możecie właśnie tam obserwować moje codzienne poczynania. 
Koniecznie wbijajcie, no i zapraszam do obserwacji tutaj macie link ----> @kahsdesign

Wracając do tematu bloga, chciałabym Wam przedstawić cudowną koszulę jak i spodnie ze sklepu Cellbes. Muszę przyznać że jestem bardzo zauroczona tymi ubraniami, a i jeszcze lepszymi zdjęciami które wykonała je dla mnie @solecka_p. Koniecznie zaglądajcie na jej profil, a teraz nie przedłużając zapraszam do przejrzenia zdjęć z perfekcyjną stylizacją. Widzicie... grubasek też może dobrze wyglądać!







Koszula : tutaj
Spodnie: tutaj








Zegarek: Ice Watch







I jak Wam się podoba stylizacja jak i zdjęcia? Koniecznie dajcie znać!♥

18:00

L'biotica Biovax Limited Collection

L'biotica Biovax Limited Collection
Cześć Słoneczka!
Kolejna recenzja specjalnie dla Was. Dzisiejszym głównym tematem będzie nowa seria od Biovax, aktywny węgiel i acai amazońskie. Ciekawi? To czytajcie dalej.

Głównym założeniem tej serii jest zagwarantowanie zdrowych włosów i skóry głowy, przywraca włosom połysk i intensywną regenerację bez obciążenia. Mamy takie cechy również jak Nawilżenie przesuszonych partii włosów oraz widoczne odżywienie i dodanie energii. W tej serii mamy szampon micelarny (ostatnio nowość na rynku), maskę oraz coś całkowicie dla mnie nowego - peeling do skóry głowy. Najwięcej uwagi właśnie poświęcałam jemu. Ta seria Biovax jest inspirowana naturą. Dodatkowo muszę zaznaczyć że produkty nie posiadają w sobie silikonów, parabenów, prafiny oraz SLS/SLES. A największym plusem jest to, że produkty nie były testowane na zwierzętach. Chciałam dodać jeszcze, że recenzja jest pisana po prawie miesięcznym stosowaniu.


Szampon Micelarny

Na pierwszy rzut zacznijmy od szamponu. To co producent nam oferuje to dogłębne oczyszczenie, włosy lekkie i odbite od nasady oraz uspokojona wrażliwa skóra głowy. Na opakowaniu również mamy napisane że 88% składników jest pochodzenia naturalnego. Szampon ma dość specyficzny, ale piękny zapach, dobrze się pieni i faktycznie jest delikatny.  Sam w sobie posiada standardowo Aktywny Węgiel, Acai Amazońskie oraz Woda z Laguny Polinezyjskiej która chyba tutaj najbardziej mnie zaciekawiła bo jest bogata w minerały a dodatkowo koi i odżywia wrażliwą skórę głowy. Myję włosy codziennie lub raz na dwa dni. Szampon jest więc bardzo wydajny bo nie wykorzystałam jeszcze nawet połowy buteleczki. Włosy po umyciu są piękne, lekkie a w dotyku miękkie. Muszę przyznać, że miałam problem z przetłuszczaniem się szybkim włosów. Zaczęłam zauważać, że moje włosy zaczynają pozbywać się tej złej wady i mycie ich zdarza się rzadziej, mam nadzieję że już dojdzie niedługo do mycia raz na trzy dni. Widzę dużą poprawę w swojej kondycji włosów i jestem zachwycona! Na pewno gdy skończy się ta buteleczka, na pewno polecę kupić kolejną. 





Maska Regenerująca

W opakowaniu mamy standardowo pudełeczko z maską ale i Termocap który wspomaga utrzymacie ciepła. Maska ma przywrócić połysk, dogłębną regenerację. W składniki naturalne do Węgla i Acai mamy dodatkowo Olej Monoi który nadaje włosom niebywałej miękkości i blasku, otula włosy egzotycznym zapachem. I to jest fakt, zapach jest genialny. Maskę na włosach trzymamy 15 lub więcej minut i kurację powtarzamy co 3-5 dni. Moje włosy po użyciu maski, od razu zaraz po wyschnięciu włosów widać pierwsze efekty. Moje zniszczone końcówki już nie są aż tak suche. Maska ma aż 98% składników naturalnych, więc jest dla mnie jeszcze bardziej przekonująca.




Trychologiczny Peeling Detoksykujący

Trychologiczny peeling detoksykujący Biovax z aktywnym węglem i peelingującym kompleksem składników aktywnych, zapewnia natychmiastowy efekt oczyszczonej i odświeżonej skóry głowy. Poprzez aktywny masaż, poprawia ukrwienie, stymuluje cebulki i pobudza wzrost włosów. Naturalna formuła delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy z nadmiaru sebum, zanieczyszczeń oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji. To mamy napisane na opakowaniu. Peeling to 96% składników pochodzenia naturalnego. Jednym również z cech która wydaje mi się dobra to zniwelowanie objawów łupieżu. Muszę powiedzieć, że czasem mam z nim problem, ale po użyciu tego peelingu, mam na prawdę wrażenie, że sama w sobie skóra mojej głowy jest delikatniejsza, i nawet zauważyłam że rzeczywiście usuwa wszelkie zanieczyszczenia. Ciekawym składnikiem w tym produkcie jest Glinka Wulkaniczna która ma na celu przywrócenie naturalnej równowagi skóry głowy, wchłanianie nadmiaru sebum i zapewnienie długotrwałej świeżości. Czy działa? Tak! Jest to mój ulubiony produkt z całej tej serii. Możemy go stosować raz w tygodniu i najlepiej regularnie. Takie oczyszczenie jest bardzo ważne dla naszych włosów. Z resztą jak niektórzy wiedzą, ostatnio zainteresowałam się włosingiem i ten peeling jest dla mnie od miesiąca jednym wielkim wybawieniem raz w tygodniu. Jak dziecko czekam do niedzieli by w końcu go użyć. Musicie go na prawdę sprawdzić.


Podsumowując, seria działa tak jak producent zapewnia, skóra nie swędzi a włosy są odżywione. Dodatkowym plusem jest szata graficzna, no spójrzcie na te opakowania! Przecież one są urocze. Zachęcam z całego serca do przetestowania tej serii, ponieważ na prawdę warto.

A wy, już mieliście coś z tej serii? Co o niej myślicie? Dajcie koniecznie znać w komentarzu.

Pamiętajcie o obserwacji mnie na Instagramie! ♥

17:00

Delia Cosmetics - produkty do brwi

Delia Cosmetics - produkty do brwi

Cześć Słoneczka!
Ostatnio coś dużo u mnie recenzji produktów, ale doskonale wiecie, że gdybym nie była czegoś w 100% pewna, to bym o tym nie pisała. Dzisiaj przed Wami recenzja i pierwsze wrażenie produktów od Delia Cosmetics, które przeznaczone są do naszych brwi. Przy okazji, wiedzieliście że firma obchodzi swoje 20 lecie? Jestem zaskoczona. Dobrze, wracając do produktów które dzisiaj Wam przedstawię, muszę przyznać, że jest ich bardzo dużo i na pewno nie wszystkie wykorzystam, co tym samym wiążę się z rozdaniem dla Was. Więcej informacji już niedługo, więc zapraszam Was do obserwacji mnie na Instagramie, gdzie rozdanie będzie się odbywać. 


Paczuszka która do mnie przyszła, muszę przyznać, że bardzo mi się podobała pod względem estetycznym jak i zawartości. Na zdjęciu powyżej widzimy aż 22 produkty do brwi. Są to Henny, żele, pomady oraz wiele innych.


Muszę przyznać, że Kremowe Maskary do brwi, to coś dla mnie nowego, wcześniej takich nie używałam i moje pierwsze wrażenie po użyciu odcienia BROW jest na prawdę świetne, kolor idealnie pasuje nie jest za ciemny ani za jasny, tym bardziej że nie lubię gdy brwi są widoczne na głównym planie, a raczej jak zdobią resztę makijażu. 





Jeśli chodzi o Henny, nie do końca jestem przekonana w swoim przypadku, ponieważ moje brwi są same w sobie wyraziste i mocne i myślę że ten produkt wykorzystam raczej do rzęs, żeby zobaczyć efekt. Jednak z opinii usłyszanych od znajomych czy rodziny, wiem bo widziałam i słyszałam, że te henny są bardzo dobre i co ważniejsze starczają na długi czas, więc myślę to że jak najbardziej na plus. 


Pomad od jakiegoś czasu byłam bardzo ciekawa i chciałam przetestować i zobaczyć jak jest. Świetnie, że miałam okazje w końcu to zrobić, i muszę przyznać, że użyłam w odcieniu ciemny brąz, nakłada się ją wygodnie i idealnie podkreśla brwi, jednak ku mojemu zaskoczeniu, kolor okazał się zbyt mocny na co dzień, jednak wiem, że dam jeszcze temu kolorowi szanse przy robieniu makijażu dla Was lub do zdjęć. 



Żelowe korektory są dla mnie również jedną z ciekawostek. Muszę przyznać że moje pierwsze wrażenie jest pozytywne, myślę że z czasem będę mogła Wam o wiele więcej opowiedzieć na przykład na InstaStory.


To są moi trzej faworyci. Zostawiłam ich na koniec, ponieważ mogę Wam o wiele więcej o nich opowiedzieć. Na pewno Serum na wzrost, będę mocno testować i mam nadzieję, że w końcu mnie nie uczuli. Niestety z tym zawsze miałam problem, jednak chcę dać mu szansę, bo przyznam że bardzo mnie zaciekawił. Druga rzecz to paletka w której znajdziemy wosk i dwa pudry do brwi. Do tej pory jak wiecie lub nie, najczęściej właśnie używałam swojej już starej małej paletki, która czuję że już idzie w odstawkę dla tej od Delia. Wosk który jest w tej paletce, genialnie rozprowadza się na brwiach, a puder uzupełnia perfekcyjnie moje ubytki. Jest to chyba mój faworyt. Trzeci produkt to pęsetka, myślę że ich nigdy za wiele, a ta ma świetny wygląd i dodatkowo bardzo dobrze wyrywa nadprogramowe włoski.


Jak podoba Wam się taka paczuszka? Mieliście już jakieś produkty z tych co pokazałam? Dajcie koniecznie znać w komentarzu. Dodatkowo poniżej dla Was test, który z tych produktów jest dla Was najlepszy.



Copyright © 2016 kahsDesign , Blogger