17:00

Delia Cosmetics - produkty do brwi

Delia Cosmetics - produkty do brwi

Cześć Słoneczka!
Ostatnio coś dużo u mnie recenzji produktów, ale doskonale wiecie, że gdybym nie była czegoś w 100% pewna, to bym o tym nie pisała. Dzisiaj przed Wami recenzja i pierwsze wrażenie produktów od Delia Cosmetics, które przeznaczone są do naszych brwi. Przy okazji, wiedzieliście że firma obchodzi swoje 20 lecie? Jestem zaskoczona. Dobrze, wracając do produktów które dzisiaj Wam przedstawię, muszę przyznać, że jest ich bardzo dużo i na pewno nie wszystkie wykorzystam, co tym samym wiążę się z rozdaniem dla Was. Więcej informacji już niedługo, więc zapraszam Was do obserwacji mnie na Instagramie, gdzie rozdanie będzie się odbywać. 


Paczuszka która do mnie przyszła, muszę przyznać, że bardzo mi się podobała pod względem estetycznym jak i zawartości. Na zdjęciu powyżej widzimy aż 22 produkty do brwi. Są to Henny, żele, pomady oraz wiele innych.


Muszę przyznać, że Kremowe Maskary do brwi, to coś dla mnie nowego, wcześniej takich nie używałam i moje pierwsze wrażenie po użyciu odcienia BROW jest na prawdę świetne, kolor idealnie pasuje nie jest za ciemny ani za jasny, tym bardziej że nie lubię gdy brwi są widoczne na głównym planie, a raczej jak zdobią resztę makijażu. 





Jeśli chodzi o Henny, nie do końca jestem przekonana w swoim przypadku, ponieważ moje brwi są same w sobie wyraziste i mocne i myślę że ten produkt wykorzystam raczej do rzęs, żeby zobaczyć efekt. Jednak z opinii usłyszanych od znajomych czy rodziny, wiem bo widziałam i słyszałam, że te henny są bardzo dobre i co ważniejsze starczają na długi czas, więc myślę to że jak najbardziej na plus. 


Pomad od jakiegoś czasu byłam bardzo ciekawa i chciałam przetestować i zobaczyć jak jest. Świetnie, że miałam okazje w końcu to zrobić, i muszę przyznać, że użyłam w odcieniu ciemny brąz, nakłada się ją wygodnie i idealnie podkreśla brwi, jednak ku mojemu zaskoczeniu, kolor okazał się zbyt mocny na co dzień, jednak wiem, że dam jeszcze temu kolorowi szanse przy robieniu makijażu dla Was lub do zdjęć. 



Żelowe korektory są dla mnie również jedną z ciekawostek. Muszę przyznać że moje pierwsze wrażenie jest pozytywne, myślę że z czasem będę mogła Wam o wiele więcej opowiedzieć na przykład na InstaStory.


To są moi trzej faworyci. Zostawiłam ich na koniec, ponieważ mogę Wam o wiele więcej o nich opowiedzieć. Na pewno Serum na wzrost, będę mocno testować i mam nadzieję, że w końcu mnie nie uczuli. Niestety z tym zawsze miałam problem, jednak chcę dać mu szansę, bo przyznam że bardzo mnie zaciekawił. Druga rzecz to paletka w której znajdziemy wosk i dwa pudry do brwi. Do tej pory jak wiecie lub nie, najczęściej właśnie używałam swojej już starej małej paletki, która czuję że już idzie w odstawkę dla tej od Delia. Wosk który jest w tej paletce, genialnie rozprowadza się na brwiach, a puder uzupełnia perfekcyjnie moje ubytki. Jest to chyba mój faworyt. Trzeci produkt to pęsetka, myślę że ich nigdy za wiele, a ta ma świetny wygląd i dodatkowo bardzo dobrze wyrywa nadprogramowe włoski.


Jak podoba Wam się taka paczuszka? Mieliście już jakieś produkty z tych co pokazałam? Dajcie koniecznie znać w komentarzu. Dodatkowo poniżej dla Was test, który z tych produktów jest dla Was najlepszy.



18:00

Wreszcie na minusie 37 kg! // PODSUMOWANIE

Wreszcie na minusie 37 kg! // PODSUMOWANIE

Przychodzę do Was z cudownymi wiadomościami dotyczącymi mojej przemiany.
To będzie już trzecie podsumowanie i chciałabym Wam skrócić ostatnie moje miesiące. Przypomnę tylko, że operacja odbyła się 18.10.17 czyli jestem już po niej prawie 6 miesięcy. Waga z jakiej startowałam to 150 kg, waga dzisiejsza to 113 kg. Jestem szczęśliwym człowiekiem a co najważniejsze o wiele zdrowszym. Wiadomo, jak każdy przechodziłam przez cięższe chwile, w których to miałam swoje zachcianki, o których Wam wszystko zaraz opowiem.

zdjęcie październik 2017

WAGA

maj 2017 - 150 kg
październik 2017 - 140 kg
dziś - 113 kg

Doskonale sobie zdaje sprawę, że osoby po tego typu operacjach, zdarza się że chudną dużo więcej, ale ja sobie nie mam nic do zarzucenia, nie muszę schudnąć w miesiąc 15 kg, mogę stopniowo, bo wiem, że skóra nie koniecznie będzie zwisała, a ja nie będę musiała poddawać się operacji usunięcia tych fałd. Przede mną jest jeszcze bardzo długa droga, ale wiem że dam radę, i wiem że nie robię tego by wyglądać bosko i nie wiadomo jak, a dlatego, żeby być zdrowszą i wyeliminować wszelkie zagrożenia, dotyczące mojego życia.


CENTYMETRY

Przed operacją:
Obwód brzucha - 146 cm
Obwód biustu - 150 cm
Obwód prawego, lewego uda - 85,86 cm
Obwód bioder - 138 cm

W pierwszym podsumowaniu:
Obwód brzucha - 130 cm
Obwód biustu - 133 cm
Obwód prawego, lewego uda - 70,71 cm
Obwód bioder - 122 cm

Dziś:
Obwód brzucha - 112 cm
Obwód biustu -  113 cm
Obwód prawego, lewego uda - 64,63 cm
Obwód bioder -  111 cm


Moje życie codziennie

Muszę przyznać, że jem wszystko oczywiście bez zmian, bo w małych ilościach. Mam dni kiedy nie chce mi się jeść i nie wyrabiam normy kalorycznej i białkowej, walczę z tym ale czasem po prostu nie umiem w siebie wpychać. Czasem jem na prawdę dużo i wtedy norma kaloryczna i białkowa nie jest przekroczona a nawet czasem brakuje. Mam dni kiedy sobie pozwalam na zbyt wiele, bo ostatnim czasem miałam ochotę straszną na czekoladę truskawkową i jadłam ją cały dzień, z przerwami ale oczywiście wtedy nic dodatkowo nie jadłam tylko miałam czekodzień. Zrezygnowałam z cukru białego i dalej zastępuję go ksylitolem, natomiast jeśli chodzi o kawę i herbatę to oczywiście odzwyczaiłam się od słodkiej i nawet ostatnio biorąc łyka od Bartka, bardzo mnie odrzuciło. Przestałam pić napoje gazowane, a jak już mam ochotę to odgazowuję i i tak nie biorę więcej niż dwa łyki, uwierzcie mi czasem aż mi nie dobrze się od nich robi.


Ćwiczenia

Miałam okres czasu od połowy stycznia do końca lutego w którym to dzień w dzień ćwiczyłam. Było to kardio, aerobox, i interwały. Niestety pod koniec zachorowałam i gdy robiłam planowane ćwiczenia, pojawiły mi się mroczki przed oczami i odpuściłam sobie na czas choroby, bo miałam w sobie totalny brak energii. Wiem, że moim ogromnym błędem jest to, że nie mogę zmotywować się do ćwiczeń i jest mi z tym bardzo ciężko, jednak wiem że za jakiś czas znów do tego wrócę, tylko muszę się teraz wdrążyć w nowy tryb życia. Nie mam zamiaru siebie w tych kwestiach tłumaczyć, bo po prostu leń ogromy we mnie wszedł. Przyznaję bez bicia.


Podsumowanie

Możliwe, że to jak chudnę i w jakim tempie jest złe, nie wiem. Jednak od początku dla mnie najważniejsza była kwestia zdrowotna i moim największym sukcesem jest to, że pozbyłam się wielu chorób które mnie wykańczały. Teraz walczę o "uśpienie" chorób które mam od dziecka by móc mieć dzieci i normalny przebieg ciąży. Cieszę się z tego, że ważę i mieszczę się w ubrania z okresu gimnazjum, ale najbardziej boli mnie jedna kwestia. Dlaczego wtedy nikt mi nie chciał pomóc? Ale teraz to już nie jest ważne, nauczyłam się wielu rzeczy dzięki sytuacją jakie przeszłam, a to co się stało to się nie odstanie. Następne takie podsumowanie zobaczycie za jakiś czas, gdy przyjdę do Was z kolejnym sukcesem.

Pamiętajcie o obserwowaniu mnie na Instagramie - @kahsdesign - bo właśnie tam możecie być z moim dniem codziennym i moimi małymi osiągnięciami na bieżąco.
Całuski!


17:30

Selfie Project - czas na moje wargi

Selfie Project - czas na moje wargi

Hej misiaki!
Dziś przychodzę do Was z recenzją produktów do ust od Selfie Project. Muszę przyznać że tą markę kosmetyczną już od dłuższego czasu znam i miałam okazję testować ich inne produkty takie jak maseczki na płachcie z motywem zwierzaków. Jednak przechodząc do rzeczy. Produkty jakie możemy znaleźć na liście pielęgnacji ust, to: Cukrowy Peeling, Odżywczy balsam, oraz dwa Olejki.




#SugarKiss - peeling do ust

Co o tym produkcie możemy przeczytać na opakowaniu? Na pewno to, że błyskawicznie wygładza, zmiękcza i regeneruje usta. No dobrze, ale co możemy znaleźć w środku malutkiego słoiczka? Na pewno Kryształki Cukru oraz Zmielone Łupiny Orzechów, a to wszystko jest zatopione w balsamie złuszczającym naskórek.
Muszę przyznać, że stosowałam już taki peeling innej firmy i testując ten od Selfie Project miałam wrażenie że zderzyły się dwa światy. W pierwszym który stosowałam było więcej drobinek cukry, który bardziej miałam wrażenie ten martwy naskórek likwiduje, jednak tutaj mamy dodatkowo balsam który zapobiega ewentualnemu podrażnieniu. Muszę przyznać, że jestem zadowolona z jego użytku, bo u mnie się sprawdza.
Jaki jest wniosek? Peeling sprawdza się bardzo dobrze i spełnia wszystkie rzeczy o których pisze producent. 






Odżywczy Balsam #MojitoMint

Kwestię tego produktu poruszę krótko. Produkt nawilża, odżywia i przywraca miękkość oraz gładkość. Dodatkowo jak dla mnie plusem jest to, że po posmarowaniu nim ust, mam wrażenie że nawet pojawia się lekki efekt większy ust, co jak dla mnie jest genialne. Zapach cudowny i to się dla mnie liczy. Jednym z głównych składników jest Masło Shea, Olej Z Dzikiej Róży, i bardzo dużo witamin takich jak A, E i F. Czego chcieć więcej?






#PocketHero czyli wspaniałe olejki do ust

Olejki na celu mają pielęgnacje ust, nadanie soczystego blasku, odżywienie, nawilżenie oraz regenerację ust dzięki której stają się miękkie i pięknie podkreślone. To widzimy na opakowaniu i na pewno każdy z nas się zastanawia eee to nie możliwe. Cóż, ja je stosuję codziennie i jestem ZACHWYCONA! Nie dość że pachną obłędnie, każdy z nich posiada oleje z czego głównym jest Jojoba i w zależności od zapachu albo olej z orzechów laskowych, lub ze słodkich migdałów. Mamy do wyboru dwa rodzaje. : Malinowy lub Jagodowy. Muszę przyznać że obydwa są super. Zapomniałam co to spierzchnięte usta, a co fajniejsze często stosuję je jako bazę pod pomadkę i w tej roli sprawdzają się też super. 



Produkty mogę polecić z całego serca, ponieważ po miesiącu testów wiem, że są świetne i nie jednej z nas mogą pomóc w walce z suchymi ustami. Jednym z głównych czynników dlaczego wybieram produkty właśnie od Selfie Project, jest to, że nie są testowane na zwierzętach oraz to, że są przeznaczone dla młodej wymagającej cery.

A wy, skusicie się na te produkty? Dajcie koniecznie znać w komentarzu czy posiadacie coś z tej serii.
Całuski!

Pamiętaj, żeby wbić na mojego instagrama - @kahsdesign

19:16

Akcja #JestemNajlepsza

Akcja #JestemNajlepsza

Hej cukiereczki!

Na instagramie, możecie znaleźć post w którym postanowiłam stworzyć swoją własną akcje motywacyjną. Chciałabym, by informacja dotarła do jak największej grupy kobiet, tych które znają swoje wartość, ale też tych które mają problemy z samoakceptacją. Chciałabym uświadomić jak bardzo ważne w życiu jest to by kochać siebie, dlatego że każda z nas jest piękna, wspaniała i wyjątkowa. Nie ma drugiej takiej jak ja czy ty. Większość swojego życia patrząc na wszystkie szczupłe dziewczyny, przeglądając portale społecznościowe i widząc te piękne kobiety, które wydawało mi się mają wspaniałe życie ja wtedy siedziałam i użalałam się nad sobą. Nie posiadałam pewności siebie ani nigdy jakoś z uczuciem do własnej osoby nie podchodziłam. Stąd też ten pomysł, nie powinnyśmy się przejmować tym jak wygląda dziewczyna obok, tylko zawsze patrzeć na siebie. To ty jesteś najlepsza i nikt za Ciebie życia nie przeżyje. Uwierz mi, żeby być szczęśliwym w życiu i czerpać z niego garściami, najważniejsza jest samoakceptacja, która pomoże nam przenosić góry. Od kiedy ja zrozumiałam jak bardzo wartościową osobą jestem, jestem szczęśliwa, bije ode mnie mnóstwo pozytywnej energii a to tylko dlatego że znam swoją wartość. Dlatego teraz chcę pomóc Wam, żebyście po pierwsze bardziej poznały siebie, zaakceptowały wady, pokonały kompleksy (o tym za chwilę) i zaczęły cieszyć się życiem.


Kompleksy to temat bardzo ciężki dla wielu z nas, moim największym kompleksem była moja waga i to że jestem dosłownie gruba. Przez dłuższy czas nie chciałam pokazywać się ludziom, gdy robiłam sobie zdjęcia na social media wyszczuplałam się by wyglądać chudziej, i na zdjęciach byłam po prostu boska, ale patrzyłam w lustro i widziałam ogromnego potwora. Pokonałam to i zaczęłam wychodzić do ludzi, przestałam się bać dodawać moje prawdziwe zdjęcia bez obróbek, i zaczęłam pisać dla Was. Dlatego też wiem, że i ty możesz to zrobić. Mam jakieś drobne kompleksiki z którymi da się żyć, np krótką płytkę paznokcia, za krótkie rzęsy czy owłosienie które wiem że jest efektem ubocznym moich chorób. Z tym się da żyć i jakoś to poprawić i za jakiś czas coś z tym zrobię albo i nie. Te rzeczy nie są już dla mnie istotne. Ktoś kiedyś też mi powiedział, że nikt nie pokocha Ciebie póki ty sama siebie nie pokochasz, i wiecie co zrobiłam? Usiadłam któregoś dnia przed lustrem, wzięłam kartkę i płakałam, wymieniłam swoje wady, czego nienawidzę, ale potem zaczęłam wymieniać zalety. Nawet możecie sobie nie zdawać sprawy jakie pisanie zalet jest ciężkie. Zmuszałam siebie samą, i to była dosłowna walka z tą dziewczyną która nie zna swojej wartości i nie chce poznać. W końcu pokonałam to. Ten mój zabieg trwał półtorej godziny. Udało się, spojrzałam na kartkę i nagle przyszła mi myśl. Czy warto jest tracić swoje życie na brak miłości do siebie? Przecież jesteś nieszczęśliwa tylko dlatego, że nie akceptujesz swojego ciała i swojej osoby. I to byłą prawda, zaczęłam się starać pokonywać swoje słabości i ten zabieg nie trwał krótko bo kilka lat. Osiągnęłam swój cel i wierzcie mi, że zmiany w sobie zaczęłam jeszcze przed rozpoznaniem moich chorób i przed rozpoczęciem walki o zdrowie. Miałam wzloty i upadki a moja depresja wcale nie ułatwiała mi życia, ale dziś już mogę mówić głośno. KOCHAM SIEBIE i JESTEM NAJLEPSZA dla siebie. I wiem że to co robię ma sens, bo w tym co robię jestem najlepsza. Ty też taka jesteś!

Śpiewasz? Nie patrz na inne artystki, ucz się i ćwicz do póki ty nie będziesz zadowolona z siebie. Projektujesz ubrania? Ucz się, ale nie porównuj do innych że nie będziesz nigdy taka jak Zień czy inny projektant. Ty jesteś najlepsza i możesz być nawet lepsza. Uwierzmy w siebie i swoje zdolności. Uwierzmy że jesteśmy piękne i w końcu zawalczmy o siebie.


Kochani, dlatego zachęcam Was do udostępniania tego postu dalej, byśmy dotarli do osób które mogą na prawdę potrzebować tego tekstu. Dołączcie się i dodawajcie hashtag #jestemnajlepsza na insta czy facebooku. Napiszcie mi swoją historię w wiadomości prywatnej, albo pokaż pod swoim postem dlaczego jesteś najlepsza! Bo ta akcja ma na celu byście i wy mogły pomóc innym w samoakceptacji, byście były wzorem i byście pokazały że się nie boicie.

Mam nadzieję że wpadniecie pod to zdjęcia na instagramie i zostawicie jakiś komentarz.
Kocham Was i cieszę się że że natchnęliście mnie i codziennie motywujecie do tworzenia dla Was nowych rzeczy.

17:00

#purecolor

#purecolor
Hej cukieraski! 
10 lutego miałam okazję uczestniczyć w pewnym evencie Schwarzkopfa. Była to premiera nowej farby która jest w postaci żelowej i dodatkowo nawilża włosy. Na prawdę jej opis jest zachęcający! Mieliśmy okazję uczestniczyć w warsztatach które prowadziła Areta jedna z założycielek local heroes! Po tych warsztatach mieliśmy chwilę na wykorzystanie swojej kreatywności i dekorowaliśmy koszulki. Muszę przyznać, że bardzo dużo wyniosłam z tamtego dnia, poznałam wspaniałych ludzi i powiem szczerze bardziej uwierzyłam w siebie. Myślę że uczestnictwo w takim wydarzeniu jest jak najbardziej super, a my możemy doświadczyć niesamowitych wrażeń. Troszkę opowiedziałam więcej Wam na ostatnim live więc myślę że teraz będzie odpowiednia chwila na pokazanie fotorelacji. 












17:00

Jak wygląda grubas zimą?

Jak wygląda grubas zimą?
Hejoooo! Dzisiaj pierwszy dzień lutego a za tydzień walentynki. Cieszycie się? Powiem szczerze, że za dzisiejszy post troszkę się zabierałam, a zdjęcia które tutaj zobaczycie chciałam gdzieś pokazać i szkoda mi było nie pokazywać ich całemu światu, haha. W każdym razie, dziś nie będę się rozpisywać, bo ten post ma na celu przedstawić Wam tylko zdjęcia. Zapraszam Was do obejrzenia, ale również do obserwacji mojego INSTAGRAMA, bo jest fajny, i tam często też są lajwy, w których dużo się dzieje, tak więc wbij tam, link do niego masz wyżej, albo niżej. Dajcie też komentarz, bo ja lubię czytać co piszecie. 







katana : H&M
bluza : GAP
legginsy: C&A
buty : NEW LOOK








INSTAGRAM - @kahsdesign
FACEBOOK - kahsdesign
SNAPCHAT - kahs_design
Copyright © 2016 kahsDesign , Blogger